Wkręceni 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12

PIOTR WEREŚNIAK

SCENARIUSZ I REŻYSERIA

 

Pisarz, autor scenariuszy, reżyser - i prawdziwy król komedii. A prywatnie: wielbiciel dobrej kawy, joggingu i kolekcjoner fajek.

Piotr Wereśniak to jeden z najciekawszych filmowych twórców ostatnich lat. Laureat licznych nagród - w tym amerykańskiej Hartley-Merrill Award - autor scenariusza do kultowego "Kilera" (reż. J. Machulski) oraz do głośnej ekranizacji "Pana Tadeusza" w reż. Andrzeja Wajdy. Jego komedie ("Nie kłam, kochanie!", "Och, Karol 2") za każdym razem przyciągają do kin miliony widzów. Na małym ekranie Piotr Wereśniak realizuje za to największe, serialowe hity: "M jak Miłość", "Na dobre i na złe", "Barwy szczęścia", "Kryminalni".

- Najbardziej lubię komedię. Jest kusząca z paru względów. Przede wszystkim jako wyzwanie - bo to bardzo trudny gatunek. Poza tym w komedii od razu widać efekt pracy. Wystarczy pójść do kina i sprawdzić, czy widzowie się śmieją - mówi Piotr Wereśniak. A jak w takim razie powstała komedia "Wkręceni"? Na początku był scenariusz…

- Scenariusza się nie pisze. Scenariusz się odkrywa - zdradza Piotr Wereśniak. - Zupełnie tak jak przed wiekami Wielcy Odkrywcy odkrywali nieznane lądy. Natykali się na kontur wyspy na horyzoncie, obierali kierunek, podpływali do niej, szukali naturalnego portu, żeby rzucić kotwicę, potem penetrowali ląd, idąc korytami rzek i dolinami. A na końcu rysowali mapę całości. Tak samo jest ze scenariuszem filmowym. Najpierw trzeba umieć na horyzoncie dostrzec atrakcyjny pomysł. Potem trzeba się do niego zbliżyć, obwąchać go i obejrzeć ze wszystkich stron. Potem trzeba znaleźć punkt, od którego najlepiej jest zacząć. A potem kawałek po kawałku odkrywać całą opowieść.

- Dla mnie najważniejszą inspiracją są zawsze inni ludzie - dodaje artysta. - Poznawanie ich, wchodzenie w ich życie, w ich intymność, poznawanie ich życiorysów i tego wszystkiego, co najbardziej skryte i prywatne. To mnie zawsze najbardziej inspiruje. A jak wyglądała praca na planie? Przede wszystkim, reżyser zapewnił aktorom dobrą atmosferę - i dał swobodę w kreowaniu swoich postaci.

- Na czym polega istota pracy reżysera na planie? Na tym, że musi stać murem za swoim filmem. Tyle wystarczy. Ekipa resztę nakręci - wyznaje Piotr Wereśniak. - Reżyser musi ich zarazić, zainfekować, musi ich zainspirować i obudzić w nich entuzjazm do opowiadanej historii. Musi sprawić swoją postawą, że uwierzą, że warto znosić niewygody, pracować ciężko na chłodzie, w upale i w deszczu nad tym właśnie filmem.

- Reżyser cały czas pracuje wśród ludzi, natomiast scenarzysta musi pisać w samotności - a mnie odpowiadają oba typy aktywności - dodaje artysta. - Oczywiście ważny jest też fakt, że pracując przy jakimś projekcie i jako scenarzysta i jako reżyser, mam pełną kontrolę nad materiałem. Wiem, dlaczego coś napisałem i dlaczego później będę to tak, a nie inaczej filmował.


Trójka głównych bohaterów komedii "Wkręceni" - Franek, "Fikoł" i "Szyja" - pochodzi z Górnego Śląska, a konkretnie z Tychów. A reżyser i scenarzysta filmu - Piotr Wereśniak - też jest Ślązakiem, ale "dolnym".

Artysta urodził się w Ząbkowicach Śląskich, ok. 60 km od Wrocławia - i na Górnym Śląsku spędził tylko kilka lat, studiując w Katowicach. Mimo, że aktualnie mieszka w Warszawie, artysta wciąż uwielbia rodzinną miejscowość. Zwłaszcza, że wiąże się z nią fascynująca historia sprzed lat…
- Niewiele osób wie, że jest to miasto słynne i znane na całym świecie - zdradza Piotr Wereśniak. - Kiedyś przez wiele setek lat to małe, zamożne, niemieckie miasteczko nazywało się Frankenstein. Po wojnie nawet Komisja Ustalania Nazw Miejscowości chciała je nazwać Frankensztyn, ale w końcu zrezygnowali z tej nazwy na rzecz zupełnie niedorzecznej nazwy obecnej. W XVII wieku miasto nawiedziła zaraza. O jej spowodowanie oskarżono grabarzy rzekomo bezczeszczących zwłoki z miejscowego cmentarza. Poddano ich wymyślnym torturom, a sprawa obiegła gazety całej ówczesnej Europy. Podobno właśnie ta historia zainspirowała Mary Shelley do napisania powieści “Frankenstein, czyli nowoczesny Prometeusz” w 1818 roku. Oto siła opowieści zrodzonych w małych, prowincjonalnych miasteczkach…

TADEUSZ LAMPKA

PRODUCENT FILMOWY

Od ukończenia łódzkiej Filmówki na wydziale Organizacji Produkcji Filmowej i Telewizyjnej jest nieodłącznie związany z filmem. Doświadczenie w zawodzie zdobywał najpierw jako kierownik produkcji, a następnie jako niezależny producent.

Jest producentem, którego filmy regularnie trafiają do kin i zdobywają serca publiczności: „Zakochani” (2000 rok), „Zróbmy sobie wnuka” (2003), „Nigdy w życiu! (2004), „Tylko mnie kochaj” (2006), „Dlaczego nie” (2007), „Nie kłam, kochanie” (2008), „Och Karol 2” (2011).

Tadeusz Lampka jest również producentem najpopularniejszych seriali telewizyjnych, takich jak: „Na dobre i na złe”, „M jak miłość”, „Kryminalni”, „Barwy szczęścia”.

Dystrybutor:

Sponsorzy:
Mini - Sponsor
Avis - Sponsor