• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
poniedziałek, 29 grudzień 2014 00:00

FIKOŁ czyli ZENOBIUSZ KOZIOŁ

FIKOŁ czyli ZENOBIUSZ KOZIOŁ

Przystojniak z porywczym charakterem, zawsze gotów ruszyć do akcji. Zenobiusz Kozioł - znany już z pierwszej części "Wkręconych" - powraca i znów bawi widzów!
Po ostatnich przygodach Fikoł stracił na kilka miesięcy kontakt z kolegami, ale przyjaźń nadal jest dla niego najważniejsza. Dlatego, gdy Szyja wpada w kłopoty - i tajemniczo znika - Ślązak od razu pędzi na ratunek. A do tego zamienia się w prawdziwego komandosa!

Dział: Bohaterowie
poniedziałek, 29 grudzień 2014 00:00

Latoszek czy Rambo?

Granaty, wybuchy i żądza mordu w oczach… Bartosz Opania zamieni się w komandosa! A w nowej roli zobaczymy go w komedii "Wkręceni 2" - już 16 stycznia 2015.

Dział: Newsy2
wtorek, 07 styczeń 2014 14:20

Jeśli na wojnę, to z Fikołem

Jest znany widzom głównie za sprawą „Na dobre i na złe”, gdzie gra doktora Latoszka, ale to także doświadczony aktor filmowy. W komedii „Wkręceni” Piotra Wereśniaka (trafi do kin 10 stycznia) wciela się w jednego z trzech głównych bohaterów. Człowieka nerwowego, ale pełnego wdzięku, o czym przekonała się niejedna kobieta... Zapraszamy na rozmowę z Bartoszem Opanią.

Dział: Newsy
poniedziałek, 09 grudzień 2013 14:59

Galeria: Będą romansować!

Hana i Latoszek razem? W serialu "Na dobre i na złe" takiej "konfiguracji" jeszcze nie było… Ale na dużym ekranie - i owszem!

Dział: Newsy
piątek, 06 grudzień 2013 12:21

Aktorski klan przed kamerami

Marian i Bartosz Opania po raz pierwszy razem na dużym ekranie! W nowej komedii Piotra Wereśniaka - "Wkręceni" - zobaczymy wyjątkowy, aktorski duet…

Dział: Newsy
czwartek, 05 grudzień 2013 16:31

Szczęśliwa czwórka

W komedii "Wkręceni" Bartosz Opania gra Zenka "Fikoła" - sympatycznego Ślązaka, który lubi dobrą zabawę… i dlatego płaci alimenty aż na szóstkę dzieci. Prywatnie, aktor też ma liczną rodzinę: trzech synów i córkę.

Dział: Newsy
czwartek, 21 listopad 2013 16:19

Bartosz Opania

Aktor filmowy i teatralny, od 13 lat wciela się w postać doktora Latoszka w "Na dobre i na złe". Nie szuka sławy, wywiadów unika - a mimo to jest jednym z najbardziej popularnych artystów w Polsce.

- Podobno potrafię być duszą towarzystwa. Znajomi uważają, że tryskam humorem i mam talent do rozbawiania ludzi w teatralnym bufecie. Obawiam się, że się mylą - żartuje aktor w jednym z wywiadów.

"Statyści", "Zakochani", "Historia kina w Popielawach" - na dużym ekranie Bartosz Opania zawsze wzbudza emocje. Fascynuje, bawi - i bez trudu udowadnia swoją wartość. Ale mimo to, nigdy nie ogląda produkcji, w których występował. Ani w kinie, ani w telewizji.

- Cierpienie potworne. Trzy, cztery lata mijają, a człowiek wciąż analizuje, dlaczego tak, a nie inaczej zagrał, a przecież mógł zupełnie inaczej… Więc siłą rzeczy narzuciłem sobie inne postępowanie - rzuca krótko B. Opania.

czwartek, 21 listopad 2013 13:44

Zenek Kozioł - dla przyjaciół Fikoł

Facet z sercem na dłoni - na tyle pojemnym, że co chwila zakochuje się w innej dziewczynie. Jest szczery, uczuciowy i nie zawsze umie zapanować nad emocjami… A do tego lubi dobrą zabawę i zwykle nie myśli o jej konsekwencjach.

Po tym, jak beztrosko sobie dotąd "fikał"... Zenek "dofikoł" się już szóstki dzieci. I na alimenty przeznacza co miesiąc większość pensji. Ale dobrego humoru nie traci… I uparcie powtarza, z szerokim uśmiechem: "Wszystkie dzieci nasze są!".

czwartek, 14 listopad 2013 12:56

Bartosz Opania

Aktor filmowy i teatralny, od 13 lat wciela się w postać doktora Latoszka w "Na dobre i na złe". Nie szuka sławy, wywiadów unika - a mimo to jest jednym z najbardziej popularnych artystów w Polsce.

- Podobno potrafię być duszą towarzystwa. Znajomi uważają, że tryskam humorem i mam talent do rozbawiania ludzi w teatralnym bufecie. Obawiam się, że się mylą - żartuje aktor w jednym z wywiadów.

"Statyści", "Zakochani", "Historia kina w Popielawach" - na dużym ekranie Bartosz Opania zawsze wzbudza emocje. Fascynuje, bawi - i bez trudu udowadnia swoją wartość. Ale mimo to, nigdy nie ogląda produkcji, w których występował. Ani w kinie, ani w telewizji.
- Cierpienie potworne. Trzy, cztery lata mijają, a człowiek wciąż analizuje, dlaczego tak, a nie inaczej zagrał, a przecież mógł zupełnie inaczej… Więc siłą rzeczy narzuciłem sobie inne postępowanie - rzuca krótko B. Opania.

Dział: Aktorzy
Telewizja Polska
Tele Tydzień
WP
Interfilm - Dystrybucja